Przejdź do głównej zawartości strony
zdjęcie ze spektaklu

Sen nocy letniej

  • miejsce: Duża Scena
  • czas: 160 minut
  • przerwa: tak
  • dla kogo: 16+
  • cena: od 100 zł
  • osoby na scenie: 7
  • premiera: 1 marca 2025
  • śmieszność: klasyka świeżo zażartowana
  • ostrość: jeszcze doprawiamy
klasyka komedii przez żarty do refleksji dla chwili zastanowienia

Kolejna, po głośnej „Zemście” Fredry, współczesna inscenizacja klasyki zrealizowana na naszej scenie przez Michała Zadarę. Dajcie się wciągnąć w „Sen nocy letniej” z wymarzoną obsadą - najpopularniejszą komedię Szekspira pełną miłości, czarów, intryg i psot.

Pełny opis

Wybierz termin

 

środa

 

czwartek

 

wtorek

 

środa

Rezerwacja biletów grupowych pod tel. (22) 569 00 03

Opis

Zapraszając na „Sen nocy letniej” zapraszamy na wyprawę, w której komedia styka się z tajemnicą: niebezpieczną, bo odsłaniającą ciemne zakamarki ludzkiej natury,  ale pociągającą, bo prowadzącą do miejsca, w którym można zobaczyć to, co ukryte. Zapraszamy Was tam, gdzie znane staje się obce, a to, co codzienne - niezwykłe i magiczne.

Opowieść o zwaśnionych kochankach, niesfornych elfach, żywiole natury i namiętności zobaczycie w wykonaniu gwiazdorskiej konstelacji aktorskiej. Olga Bołądź, Arkadiusz Brykalski, Michał Czernecki/Mikołaj Woubishet, Paulina Holtz, Bartosz Porczyk, Barbara Wysocka, Mariusz Zaniewski wcielą się we wszystkie 23 role komedii Stratfordczyka zabierając Was nie tylko do baśniowego lasu, ale i.. teatru w teatrze.

W „Śnie nocy letniej” wszystko jest przetworzeniem tematu wyobraźni i miłości. Podobnie jak w muzyce bywają kompozycje, w których temat ujawnia się tylko przez kolejne wariacje, tak i tu każda z płaszczyzn uwydatnia temat współgry wyobraźni, i stwarzania czegoś z niczego (…) Gatunkowo jest to komedia romantyczna, która ma nieco inne zasady niż zwykła komedia: jest realistyczna. Nie chodzi tu o nadmiar gagów, ale o wzruszenie, śmiech i uśmiech. „Sen nocy letniej” w oryginale ma wielki wdzięk...

— Michał Zadara, reżyser

Sen nocy letniej
  • Autor: William Shakespeare
  • Reżyseria: Michał Zadara
  • Przekład sceniczny: Maksymilian Nowak, Michał Zadara
  • Dramaturgia: Maksymilian Nowak
  • Scenografia: Robert Rumas
  • Kostiumy: Pola Gomółka
  • Ruch sceniczny: Ewelina Adamska-Porczyk
  • Reżyseria światła: Artur Sienicki
  • Asystent reżysera: Filip Płuciennik
  • Asystentka kostiumografki: Marta Osiecimska-Pawlik

Występują:
Olga Bołądź (Hermia, Ryjek, Wróżka, Lew, Mur)
Arkadiusz Brykalski (Tezeusz, Oberon)
Michał Czernecki / Miko Woubishet (Puk, Egeusz)
Paulina Holtz (Helena, Dmuchawka, Wróżka)
Bartosz Porczyk (Spodek, Lisander, Pyramus)
Barbara Wysocka (Hipolita, Tytania, Pigwa, Tyzbe)
Mariusz Zaniewski (Demetriusz, Mizera, Wróż, Księżyc)

Informacja o obsadach w nadchodzących terminach:
23 i 24 września: Olga Bołądź, Arkadiusz Brykalski, Miko Woubishet, Paulina Holtz, Bartosz Porczyk, Barbara Wysocka, Mariusz Zaniewski
Obsady mogą ulec zmianie.

W spektaklu wykorzystano fragmenty tłumaczeń Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Leona Ulricha i Stanisława Koźmiana. Spektakl znalazł się w finale 29. Międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku.

W spektaklu wykorzystano utwory: Ride, Robert Hood; One Touch, Robert Hood; Konigsforst1, GAS; Humanity - pt.1, Ennio Morricone; Exit Music (for a Film), Radiohead; Horn concerto no. 1 in D major, Mozart; Etude No. 5 (Arr. M. Beiser for Cello), Maya Beiser; Twist And Shout, The Beatles; Dido's Lament, Jeff Buckley; An Ending (Ascent), Brian Eno

FAQ | Q&A | pytania i odpowiedzi

Materiały do pobrania:

Recenzje

Marcin Wojciechowski | Och Kultura

„Zespół aktors­ki gra z lekkoś­cią i brawurą. Tekst wyma­ga wielkiego skupi­enia i umiejęt­noś­ci utrzy­ma­nia ryt­mu scenicznego — zwłaszcza, że siódem­ka wykon­aw­ców prezen­tu­je 23 role, szy­bko i sprawnie prze­chodząc między posta­ci­a­mi. Brawa dla całej gwiaz­dorskiej obsady, która bawi się kon­wencją. Aktorzy...

Marcin Wojciechowski | Och Kultura

„Zespół aktors­ki gra z lekkoś­cią i brawurą. Tekst wyma­ga wielkiego skupi­enia i umiejęt­noś­ci utrzy­ma­nia ryt­mu scenicznego — zwłaszcza, że siódem­ka wykon­aw­ców prezen­tu­je 23 role, szy­bko i sprawnie prze­chodząc między posta­ci­a­mi. Brawa dla całej gwiaz­dorskiej obsady, która bawi się kon­wencją. Aktorzy umiejęt­nie żonglu­ją ele­men­ta­mi farsy, tak że nawet najbardziej absurdalne sytu­acje wyda­ją się nat­u­ralne. Ener­gicz­na i wszech­stron­na Olga Bołądź (Her­mia, Ryjek, Wróż­ka, Lew, Mur), dos­to­jny i opanowany Arka­diusz Brykals­ki (Tezeusz, Oberon), zwin­ny i błyskotli­wy Mikołaj Woubishet (Puk, Egeusz), uważ­na i sub­tel­na Pauli­na Holtz (Hele­na, Dmuchawka, Wróż­ka), nieprzewidy­wal­ny i figlarny Bar­tosz Por­czyk (Spodek, Lisander, Pyra­mus), zmysłowa i mag­ne­ty­cz­na Bar­bara Wysoc­ka (Hipoli­ta, Tyta­nia, Pig­wa, Tyzbe) oraz wyrazisty i inten­sy­wny Mar­iusz Zaniews­ki (Demetriusz, Miz­era, Wróż, Księżyc […] Warsza­ws­ki „Sen nocy let­niej” to insc­eniza­c­ja świeża, inteligent­na i przewrot­na […]”

Anna Wasilczyk | Dziennik Teatralny

„Zach­wyca­ją­ca była lekkość z jaką aktorzy przemieszcza­li się między rola­mi i sce­na­mi. Zagranie w jed­nym spek­tak­lu 3–4 ról brz­mi na niewykon­alne, biorąc pod uwagę zmi­any kostiu­mu i zachowań, tutaj dzieje się to cały czas. Tak jak­byśmy zgod­nie z opisem pogrążyli...

Anna Wasilczyk | Dziennik Teatralny

„Zach­wyca­ją­ca była lekkość z jaką aktorzy przemieszcza­li się między rola­mi i sce­na­mi. Zagranie w jed­nym spek­tak­lu 3–4 ról brz­mi na niewykon­alne, biorąc pod uwagę zmi­any kostiu­mu i zachowań, tutaj dzieje się to cały czas. Tak jak­byśmy zgod­nie z opisem pogrążyli się w sen gdzie nie ma niczego niemożli­wego […] Spek­takl jest bard­zo atrak­cyjny dla widza, nie pozwala się nudz­ić i cały czas wymyśla nowoś­ci […] Bard­zo przy­padły mi do gus­tu to jak peł­na życia jest każ­da sce­na. Bohaterowie na drugim planie wchodzą w kon­takt wer­bal­ny lub mimiką ze sobą i z widzem. Spraw­ia, to że czu­je­my się częś­cią his­torii, to także nasz sen. Stworzyło to kli­mat szek­spirowskiego teatru cza­sów elż­bi­etańs­kich gdzie wid­zowie angażowali się w udzi­ał w spek­tak­lu. Wychodząc ze spek­tak­lu byłam w twór­czym nas­tro­ju. Seg­ment doty­czą­cy przy­go­towa­nia spek­tak­lu na ślub Hipoli­ty i Tezeusza stał się moim ulu­bionym. Jest dla mnie inspirac­ja, o tym, że warto próbować i tworzyć, nie zawsze będąc przy tym poważnym. Chci­ałabym wyróżnić także to, że w tym wątku biorą udzi­ał ci pra­cown­i­cy teatru, których zwyk­le nie widać. Udzi­ał deko­ra­torów i oper­a­torów światła prowadzi do niezwyk­le ciekawego efek­tu spek­tak­lu w spek­tak­lu”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/usiadz-wygodnie-i-zasnij.html

Szymon Białobrzeski | Teatr dla Wszystkich

„A co gdy­by Szek­spir krę­cił pol­skie kome­die roman­ty­czne? Wiecie, te o Warsza­w­iakach żyją­cych pomiędzy mebla­mi z Ikei, wieżow­ca­mi kor­po­racji i mieszka­ni­a­mi nowych kochanków. Co gdy­by Her­mia miała białe spod­nie, Lizan­der now­iutkie adi­dasy, Hele­na eksponowała dżins, Demetriusz chodz­ił pod krawa­tem, a...

Szymon Białobrzeski | Teatr dla Wszystkich

„A co gdy­by Szek­spir krę­cił pol­skie kome­die roman­ty­czne? Wiecie, te o Warsza­w­iakach żyją­cych pomiędzy mebla­mi z Ikei, wieżow­ca­mi kor­po­racji i mieszka­ni­a­mi nowych kochanków. Co gdy­by Her­mia miała białe spod­nie, Lizan­der now­iutkie adi­dasy, Hele­na eksponowała dżins, Demetriusz chodz­ił pod krawa­tem, a Tyta­nia nosiła się w czarnym latek­sie? „Sen nocy let­niej” w reży­serii Michała Zadary odpowia­da na to pytanie […] Oprócz gier językowych i post­mod­ernisty­cznego pode­jś­cia w spek­tak­lu nie braku­je zabawy insc­eniza­cją i scenografią. Jak pokazać przemieszczanie się bohaterów? Niech wchodzą do kanapy. Proste, absurdalne, a jed­nak… zabawne. Bohater­ce śni się wąż? Niech dusi się kocem, dopó­ki nie zori­en­tu­je się, że jest bez­piecz­na. A mag­iczny elik­sir? Balony, nien­apom­powane balony. Te kil­ka prostych rozwiązań pokazu­je, z jaką gracją sce­na Teatru Kome­dia przeo­braz­iła się w plac zabaw pełen zwar­i­owanych dzieci­aków […]”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: https://teatrdlawszystkich.eu/szekspir-ogladalby-polskie-komedie/

Marek Zajdler | NaszTeatr

„Sen nocy let­niej w insc­eniza­cji Michała Zadary znacznie bardziej bawi niż wzrusza, prostym współczes­nym językiem się­ga źródeł szek­spirowskiego komiz­mu, a pod­bity znakomi­tym aktorstwem rodzi nieskrępowany śmiech widzów. Pozbaw­iony bezpośred­nio wyrażonej scenicznie baśniowoś­ci pozostaw­ia pole do popisu naszej wyobraźni i zaprasza...

Marek Zajdler | NaszTeatr

Sen nocy let­niej w insc­eniza­cji Michała Zadary znacznie bardziej bawi niż wzrusza, prostym współczes­nym językiem się­ga źródeł szek­spirowskiego komiz­mu, a pod­bity znakomi­tym aktorstwem rodzi nieskrępowany śmiech widzów. Pozbaw­iony bezpośred­nio wyrażonej scenicznie baśniowoś­ci pozostaw­ia pole do popisu naszej wyobraźni i zaprasza do stworzenia włas­nego snu. Snu, w którym cztery rzeczy­wis­toś­ci będą się swo­bod­nie przeplatać przy­wraca­jąc wciąż te same moty­wy, gdzie awers i rew­ers spotka­ją się po jed­nej stron­ie mon­e­ty, a świat iluzji i jawa przes­taną być rozpoz­nawalne. Snu, w którym na chwilę zapom­n­imy o obow­iązkach, komórkach, tru­dach codzi­en­noś­ci i zanurzymy się wraz z aktora­mi w przedzi­wnej, acz przez­abawnej opowiastce o sile miłoś­ci.
I jed­na tylko rzecz się Michałowi Zadarze nie udała. Nie zas­nąłem na jego spek­tak­lu. W wybucha­ją­cych falach śmiechu i oklaskach żad­nym sposobem się nie dało”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: https://naszteatr.pl/zdjecia/grupa/00140202/sen-nie-do-zasniecia-sen-nocy-letniej-teatr-komedia

Tomasz Domagała | Domagała się Kultury

„[…] Jas­ny i klarowny stał się więc pomysł Michała Zadary na adap­tację dra­matu Szek­spi­ra: jeśli zazwyczaj oglą­damy poważne sprawy w Lesie Ateńskim i zgry­wę w adap­tacji Pyra­ma i Tyzbe, tu jest na odwrót. Wydarzenia na ateńskim dworze, przenoszące się w...

Tomasz Domagała | Domagała się Kultury

„[…] Jas­ny i klarowny stał się więc pomysł Michała Zadary na adap­tację dra­matu Szek­spi­ra: jeśli zazwyczaj oglą­damy poważne sprawy w Lesie Ateńskim i zgry­wę w adap­tacji Pyra­ma i Tyzbe, tu jest na odwrót. Wydarzenia na ateńskim dworze, przenoszące się w przestrzeń Lasu, wyglą­da­ją jak­by były spek­tak­lem rzemieśl­ników. Nic wiec dzi­wnego, że pre­mierowa pub­liczność zaśmiewała się do łez, oglą­da­jąc wyk­pi­one prob­le­my kochanków, którzy nagle na naszych oczach redukowali swo­je prawdzi­we człowieczeńst­wo do poziomu mar­i­onetek, uży­wanych przez jakiegoś teatral­nego Oberona, usiłu­jącego ukazać nam, wid­zom, w krzy­wym i wyjątkowo złośli­wym zwier­ci­a­dle prob­le­my i choro­by naszych cza­sów. W takiej kon­strukcji uderza­ła aktu­al­ność emocjon­al­nych prob­lemów, z jaki­mi człowiek musi się mierzyć, zestaw­iona z niedo­jrza­łoś­cią, nieod­powiedzial­noś­cią i niezde­cy­dowaniem ludzi w blis­kich relac­jach z inny­mi […] Zadarowa tru­pa jest znakomi­ta bez wyjątku: Olga Bołądź, Pauli­na Holtz, Bar­bara Wysoc­ka, Bar­tosz Por­czyk, Arka­diusz Brykals­ki, Mar­iusz Zaniews­ki i Michał Czer­nec­ki. Baw­ią się, baw­ią nas, choć tak naprawdę spraw­ia­ją swym doświad­cze­niem, tal­en­tem i ofi­arną pracą, że ten papierowy jed­nak z grun­tu świat sta­je się nagle trójwymi­arowy, mieniąc się różny­mi, cza­sem wręcz skra­jny­mi odcieni­a­mi emocji”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: https://domagalasiekultury.pl/2025/03/10/aaa-teatry-dwa-szare-bure-obydwa-o-snie-nocy-letniej-michala-zadary-w-teatrze-komedia-w-warszawie/

Maria Dworzecka | Teatr dla Wszystkich

„[…] Akc­ja spek­tak­lu toczy się w czterech równoległych rzeczy­wis­toś­ci­ach, na czterech poziomach, czemu pod­porząd­kowany jest zarówno tekst sztu­ki, jak i styl aktorskiej gry. Reżyser celowo staw­ia na pełną umowność i zacieranie granic między przed­staw­iony­mi świata­mi. Adap­tac­ja sce­nar­iusza rozpisanego na sied­mioro...

Maria Dworzecka | Teatr dla Wszystkich

„[…] Akc­ja spek­tak­lu toczy się w czterech równoległych rzeczy­wis­toś­ci­ach, na czterech poziomach, czemu pod­porząd­kowany jest zarówno tekst sztu­ki, jak i styl aktorskiej gry. Reżyser celowo staw­ia na pełną umowność i zacieranie granic między przed­staw­iony­mi świata­mi. Adap­tac­ja sce­nar­iusza rozpisanego na sied­mioro aktorów z lekkoś­cią poda­je cza­sem nawet ciężkie żar­ty i tem­aty. Okazu­je się więc, że lekkie muśnię­cie tem­atów jest efek­tem żmud­nych poszuki­wań esencji prob­lemów, z który­mi mierzą się bohaterowie sztu­ki.

[…]Nieza­leżnie od tego, czy na jaw­ie, czy we śnie, Michał Zadara z zespołem przy­go­tował kawał dobrego teatru, który pozwala odpocząć od zgiełku tego, co tu i ter­az.
Gdy­by recen­zen­t­ka należała do grupy ateńs­kich rzemieśl­ników, w tym miejs­cu obow­iązkowo powin­na pojaw­ić się plan­sza: I wszyscy żyli dłu­go i szczęśli­wie. A następ­nie: Oklas­ki”

Cały tekst do przeczy­ta­nia tutaj: https://teatrdlawszystkich.eu/na-jawie-i-we-snie/

Witold Mrozek | Gazeta Wyborcza

„…Michał Zadara wys­taw­ił komedię Szek­spi­ra w warsza­wskim Teatrze Kome­dia jako komedię właśnie, w sposób zaskaku­ją­co jas­ny i prze­jrzysty, wycią­ga­jąc wąt­ki noc­nego sza­leńst­wa na światło dzi­enne. Zadara nie pier­wszy raz pokazu­je, że umie bard­zo sprawnie rozczy­ty­wać klasyków. I w błyskotli­wy sposób...

Witold Mrozek | Gazeta Wyborcza

„…Michał Zadara wys­taw­ił komedię Szek­spi­ra w warsza­wskim Teatrze Kome­dia jako komedię właśnie, w sposób zaskaku­ją­co jas­ny i prze­jrzysty, wycią­ga­jąc wąt­ki noc­nego sza­leńst­wa na światło dzi­enne. Zadara nie pier­wszy raz pokazu­je, że umie bard­zo sprawnie rozczy­ty­wać klasyków. I w błyskotli­wy sposób się­gać na sce­nie po to, co zarazem wyda­je się najprost­sze. Dwadzieś­cia trzy posta­cie dra­matu odgry­wa tu siódem­ka aktorów. Bar­barze Wysock­iej czy Bar­toszowi Por­czykowi gra z kon­wencją spraw­ia wyraźną fra­jdę; co ważne, udziela się ona na wid­owni. Przy­pom­ni­jmy: przed rok­iem Zadara wys­taw­ił w Komedii hitową „Zem­stę” według Alek­san­dra Fredry – z Maciejem Stuhrem jako Pap­kinem tch­nął w lek­turę szkol­ną nowe życie […] Warsza­ws­ki Teatr Kome­dia, jeszcze niedawno mało widoczny, jest dziś jed­ną z naj­ciekawszych scen stol­i­cy. Miejscem, które umie zaskoczyć i iść w poprzek podzi­ałów, do których przyzwycza­il­iśmy się w pol­skim teatrze – jak choć­by ten, że spek­tak­le dzielą się na „ambitne” i „rozry­wkowe”. Warto zajrzeć na Żoli­borz”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: https://wyborcza.pl/7,112395,31740359,szekspir-na-kanapie-z-olga-boladz-zadara-wraca-do-teatru-komedia.html

Jacek Mroczek | Teatr Varia

„[…] I po zeszłorocznej „Zemś­cie” jest kole­jny sukces. Ten „Sen…” śni się po pros­tu wspaniale […] Aktorzy. Olga Bołądź kap­i­tal­nie zabaw­na i charak­terysty­cz­na w każdej ze swoich postaci. A gra ich wiele. Nie ma znaczenia, czy jest Her­mią, Ryjkiem, Wróżką,...

Jacek Mroczek | Teatr Varia

„[…] I po zeszłorocznej „Zemś­cie” jest kole­jny sukces. Ten „Sen…” śni się po pros­tu wspaniale […] Aktorzy. Olga Bołądź kap­i­tal­nie zabaw­na i charak­terysty­cz­na w każdej ze swoich postaci. A gra ich wiele. Nie ma znaczenia, czy jest Her­mią, Ryjkiem, Wróżką, Lwem,  czy Murem. Tak. Murem. Oczy­wiś­cie kto zna tekst Szek­spi­ra ten wie jak ważny jest ów Mur i jak zabaw­na to sce­na. Bołądź jest wyśmieni­ta. Pauli­na Holtz świet­nie radzi sobie jako Hele­na. Ener­gicz­na, charak­terysty­cz­na i sil­na to postać. Wspani­ała Bar­bara Wysoc­ka. Od jej Tytanii nie moż­na oder­wać oczu, a jako Tyzbe i Hipoli­ta gra z lekkoś­cią dostar­cza­jącą wid­zom wielkiej przy­jem­noś­ci oglą­da­nia. No i gwóźdź pro­gra­mu, czyli męs­ki duet znany z Zem­sty. Tam Bar­tosz Por­czyk grał Rejen­ta a Arka­diusz Brykals­ki Cześni­ka. Tutaj dostali do zagra­nia, jak każdy aktor w tym spek­tak­lu, po kil­ka ról. I w każdej byli doskon­ali. Brykals­ki i jako Tezeusz i jako Oberon gra mecz w Lidze Mis­trzów. Por­czyk czyli Spodek, Lisander i Pyra­mus zadzi­wia znakomi­ty­mi, wszech­stron­ny­mi możli­woś­ci­a­mi inter­pre­tacji tek­stu i szy­bkoś­cią z jaką przeskaku­je pomiędzy swoi­mi posta­ci­a­mi. Kole­jny ich moc­ny spek­takl w Komedii. Mar­iusz Zaniews­ki dobrze radzi sobie z postacią Deme­terusza, przede wszys­tkim pozostanie w pamię­ci jako przez­abawny Księżyc. I Puk. Dla mnie bard­zo ważną oso­ba „Snu Nocy Let­niej”. Koń­cowy monolog Puka towarzyszy mi od cza­sów liceal­nych […]. Genialne, jedyne w swoim rodza­ju zakończe­nie spek­tak­lu ever. Gdy umrę, marzy mi się aby na pogrze­bie właśnie tak mnie pożeg­nano. Tu Pukiem jest Michał Czer­nec­ki i odna­j­du­je się w roli złośli­wego, choć zabawnego dusz­ka bard­zo dobrze. Ów koń­cowy monolog zabrzmi­ał tak, jak powinien”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: https://teatrvaria.blogspot.com/2025/03/piekny-sen-na-zoliborzu.html

Zaplanuj wizytę w Komedii