„Odpowiednie dać rzeczy słowo – pisał poeta. Po teatralnemu to będzie raczej: odpowiednią dać rzecz słowu. Reżyserka Aneta Groszyńska-Kącka i aktorka Eliza Borowska wiedziały co zrobić z tekstem Kobieta pracująca. Powraca Macieja Łubieńskiego. Odpowiednie rzeczy i słowa umieszczono na dodatek w odpowiednim miejscu, czyli na małej scenie warszawskiego Teatru Komedia […] Artystka od początku łapie znakomity kontakt z widownią i utrzymuje go do końca przedstawienia. Na rozbawienie wspomnianych marud potrzebowała jakichś pięciu minut. Łubieński napisał tekst delikatnie zaczepny: „Młodzi jesteście. Wąs tu dopiero się puścił widzę, tam biust ledwo co się wysklepił… Ile pana zdaniem ja mam lat? No niech Pan spyta? No śmiało! No? Patrzcie go, a nie uczyli, że kobiet się o wiek nie pyta? Żartuje przecież, jestem kobieta żartująca. Pan się nie boi. Śmiać się trzeba. Z siebie też. Bo i tak inni się z nas ciągle śmieją, więc lepiej z nimi się śmiać. Śmiech to zdrowie. A zdrowie jest najważniejsze”. I tak przez godzinę. Wartko i do przodu. Z przerwami na piosenki. Za zróżnicowaną stylistycznie muzykę odpowiada Bartłomiej Gargula. Jest i modern i retro”
Cała recenzja do przeczytania tutaj: https://e‑teatr.pl/sie-nie-boi-64565