Przejdź do głównej zawartości strony

Aleksandra Rembowska | Teatralny.pl

„[…] W przed­staw­ie­niu role Grażyny i Lud­wi­ka zosta­ją podzielone na te „dojrza­łe” (Katarzy­na Żak, Tomasz Dedek) i te „młode” (Hele­na Rząsa, Fil­ip Kosior), ze szczegól­nym uwzględ­nie­niem per­spek­ty­wy Grażyny (podob­nie jak w książce) jako oso­by bardziej otwartej, ciekawej i poszuku­jącej. Jed­nocześnie „dojrza­li” są na sce­nie blisko o dwadzieś­cia lat młod­si niż ich lit­er­ack­ie pier­wow­zo­ry, co ma wpływ na postrze­ganie przez nich świa­ta, a także na nasz, to jest pub­licznoś­ci, odbiór ich zachowań, motywacji, poglądów – kiedy to różnice między para­mi nie są aż tak wyraźne. Aktorzy zręcznie, z pewnym wdz­iękiem i swadą, w jed­nakowych kostiu­mach dla łatwiejszej iden­ty­fikacji, „pod­mieni­a­ją się na sce­nie”, to znów wys­tępu­ją w due­tach „wiekowych”, sta­jąc obok siebie czy tuż za sobą, dopeł­ni­a­ją się, albo prze­ci­wnie, reprezen­tu­ją wewnętrzny kon­flikt postaci […] Sce­na w neonach i kolorowych światłach, które akcen­tu­ją zmieni­a­jące się miejs­ca akcji, jest chwil­a­mi jak muzy­cz­na estra­da, z pogranicza kabare­tu, komedii i stand up‑u, na której wys­tępu­ją aktorzy w roz­maitych, zmul­ti­p­likowanych niekiedy rolach, w tym też śpiewa­ją­cych, jak Eliza Borows­ka (między inny­mi Syren­ka, Warsza­wa, Iwona, Wan­da) czy Alek­sander Sajew­s­ki (między inny­mi Wars, Baba od kur, dyrek­tor­ka fran­cuskiej szkoły). Przy­cią­ga wzrok ich wyrazista charak­teryza­c­ja, peru­ki, bar­wne, częs­to mieniące się kostiumy. Wychodzą oni w stronę widza, naw­iązu­ją z nim kon­takt, włącza­ją przestrzeń wid­owni w inter­akcję i wymi­anę”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: https://www.teatralny.pl/artykuly/przeszlosc-i-przyszlosc-sa-iluzja-teraz-jest-zawsze‑2