„Bohaterowie w reżyserii Marka Kality w Teatrze Komedia są typowi dla Zapolskiej, co jest dużym plusem. Trochę groteskowi, trochę dramatyczni, ale przede wszystkim autentyczni, a tego idąc na klasykę gatunku oczekujemy. Mocną stroną „Ich czworo”; jest obsada oparta na doświadczonych aktorach, z wyjątkiem najmłodszej postaci, kreowanej przez Zosię Orłowską na zmianę z Niną Różewską. Premierę zagrała Zosia Orłowska i była w tym wyjątkowo dobra. Naturalna, ale natchnieniem, jakie rzadko spotyka się u tak młodych aktorów. Wielkie brawa dla małej artystki (…) W rolach głównych możemy zobaczyć Aleksandrę Popławską w roli Żony, trochę frywolnej, nieodpowiedzialnej, ale gdzieś głęboko zranionej przez ignorującego ją Męża, w którego postać wcielił się Mariusz Zaniewski. Inteligent, człowiek stabilny, opanowany i budzący respekt. Respekt przeplata się jednak ze współczuciem dla jego naiwności. Mariusz Zaniewski jest bardzo konsekwentny w swoim wizerunku słabego, prostolinijnego męża. Jego postać chociaż kreowana na słabą, ukazuje jednocześnie siłę, widać zbudowaną rolę, a nie zwykłe podążanie za tekstem. Podobnie, jak w drugoplanowej, ale wybijającej się na pierwszy plan Joanna Balasz grająca Krawcową i snującą wobec zdradzanego pracodawcy niecne plany zstąpienia niewiernej żony. Wchodzi na scenę i natychmiast skupia na sobie uwagę widza, gra pierwsze skrzypce nawet jeśli nie było takiego zamierzenia. Aktorka przebija się swoją charyzmą i talentem, co widać od pierwszej wypowiedzianej kwestii. Renata Dancewicz w roli Wdowy uwodzi nie tylko swojego lokatora – w tej roli Kamil Szeptycki, ale także publiczność. Zabawna, w pełni wpisuje się w narrację Zapolskiej. Innego spojrzenia na sztukę dodaje natomiast Maksymilian Termin w roli Mandragora, poprzez iluzję i tajemniczość pozwala widzom chłonąć sztukę nie tylko przez dialogi bohaterów, ale właśnie aurę innego wymiaru (…) „Ich czworo” zdecydowanie można zaliczyć do udanych produkcji klasycznych spektakli, których wciąż mało na polskich scenach teatralnych. Dobrze, że w Teatrze Komedia Zapolska pozostała Zapolską”