Przejdź do głównej zawartości strony

Andrzej Kownacki | Dziennik Teatralny Górny Śląsk

„Tak jak wspom­i­nałem, jed­ną z głównych cech rozpoz­nawal­nych Kobi­ety Pracu­jącej, jest jej niespoży­ta ener­gia. I tak samo, jak ona rzu­ca się cią­gle w wir coraz to nowych prac, tak samo odgry­wa­ją­ca ją Eliza Borows­ka wiru­je non stop po sce­nie niczym ato­my wokół jądra. Bohater­ka w jej wyko­na­niu to prawdzi­wy wulkan energii. Nie strasz­na jej żad­na pra­ca, żadne zadanie. A jeśli dodamy do tego, że potrafi równie dobrze recy­tować, tańczyć i śpiewać to dosta­je­my prawdzi­wy artysty­czny kom­ba­jn. Aktor­ka Borows­ka ide­al­nie zes­pala się tutaj ze swą postacią i momen­ta­mi trud­no aż stwierdz­ić, czy to nadal gra, czy już peł­na iden­ty­fikac­ja. Artys­t­ka jest przy tym twór­cą i tworzy­wem, a mate­ri­ałem, z jakiego lepi swój per­for­mance, jest jej ciało oraz głos […] Borows­ka tak świet­nie ope­ru­je przestrzenią sceniczną oraz językiem, że zaim­prow­iz­owane przez nią momen­ty są trudne do odróżnienia od zaplanowanych ele­men­tów sce­nar­iusza. Sam spek­takl nie trwa dłu­go, to led­wie godz­i­na spęd­zona w towarzys­t­wie utal­en­towanej aktor­ki. Mija ona szy­bko i sprawnie, a atmos­fera cały czas jest pozy­ty­w­na”

Cała recen­z­ja do przeczy­ta­nia tutaj: www.dziennikteatralny.pl/artykuly/ulubienica-tlumow.html