Przejdź do głównej zawartości strony

Katarzyna Jakubiak | Dziennik Teatralny

„Bohaterowie w reży­serii Mar­ka Kali­ty w Teatrze Kome­dia są typowi dla Zapol­skiej, co jest dużym plusem. Trochę groteskowi, trochę dra­maty­czni, ale przede wszys­tkim aut­en­ty­czni, a tego idąc na klasykę gatunku oczeku­je­my. Moc­ną stroną „Ich czworo”; jest obsa­da opar­ta na doświad­c­zonych aktorach, z wyjątkiem najmłod­szej postaci, kre­owanej przez Zosię Orłowską na zmi­anę z Niną Różewską. Pre­mierę zagrała Zosia Orłows­ka i była w tym wyjątkowo dobra. Nat­u­ral­na, ale natch­nie­niem, jakie rzad­ko spo­ty­ka się u tak młodych aktorów. Wielkie brawa dla małej artys­t­ki (…) W rolach głównych może­my zobaczyć Alek­san­drę Popławską w roli Żony, trochę fry­wol­nej, nieod­powiedzial­nej, ale gdzieś głęboko zran­ionej przez ignoru­jącego ją Męża, w którego postać wcielił się Mar­iusz Zaniews­ki. Inteligent, człowiek sta­bil­ny, opanowany i budzą­cy respekt. Respekt przepla­ta się jed­nak ze współczu­ciem dla jego nai­wnoś­ci. Mar­iusz Zaniews­ki jest bard­zo kon­sek­went­ny w swoim wiz­erunku słabego, pros­tolin­i­jnego męża. Jego postać cho­ci­aż kre­owana na słabą, ukazu­je jed­nocześnie siłę, widać zbu­dowaną rolę, a nie zwykłe podążanie za tek­stem. Podob­nie, jak w dru­go­planowej, ale wybi­ja­jącej się na pier­wszy plan Joan­na Bal­asz gra­ją­ca Kraw­cową i snu­jącą wobec zdradzanego pra­co­daw­cy niec­ne plany zstąpi­enia niewiernej żony. Wchodzi na scenę i naty­ch­mi­ast sku­pia na sobie uwagę widza, gra pier­wsze skrzypce nawet jeśli nie było takiego zamierzenia. Aktor­ka prze­bi­ja się swo­ją charyzmą i tal­en­tem, co widać od pier­wszej wypowiedzianej kwestii. Rena­ta Dancewicz w roli Wdowy uwodzi nie tylko swo­jego loka­to­ra – w tej roli Kamil Szep­ty­c­ki, ale także pub­liczność. Zabaw­na, w pełni wpisu­je się w nar­rację Zapol­skiej. Innego spo­jrzenia na sztukę doda­je nato­mi­ast Maksy­mil­ian Ter­min w roli Man­drago­ra, poprzez iluzję i tajem­nic­zość pozwala wid­zom chłonąć sztukę nie tylko przez dialo­gi bohaterów, ale właśnie aurę innego wymi­aru (…) „Ich czworo” zde­cy­dowanie moż­na zal­iczyć do udanych pro­dukcji klasy­cznych spek­tak­li, których wciąż mało na pol­s­kich sce­nach teatral­nych. Dobrze, że w Teatrze Kome­dia Zapol­s­ka pozostała Zapol­ską”