Mieszczańska hipokryzja, egoizm zamiast miłości, śmieszno-straszne relacje — to wszystko w „Ich czworo” Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Marka Kality. Premiera już za 5 dni!
„Ich czworo” to zaskakująco aktualna, bezlitosna w swojej przenikliwości, tragikomedia o rodzinie, która myli odpowiedzialność z wygodą, a miłość z codziennym odgrywaniem ról, małymi egoizmami i próbami zachowania twarzy za wszelką cenę.
Gramy: 16, 17, 26, 27 maja, a później 5, 6 i 7 czerwca
Więcej informacji o spektaklu i bilety tutaj
Ich czworo
Autorka tekstu: Gabriela Zapolska
Reżyseria: Marek Kalita
Scenografia i projekcje: Marcin Chlanda
Kostiumy: Zuzanna Markiewicz
Muzyka: Maciej Bieniawski
Choreografia: Ewelina Adamska- Porczyk
Reżyseria światła: Marek Klepczarek
Konsultacje iluzjonistyczne: Wojciech Rotowski
Występują: Aleksandra Popławska – Żona, Mariusz Zaniewski – Mąż, Kamil Szeptycki – Kochanek, Joanna Balasz – Krawcowa, Renata Dancewicz – Wdowa, Maksymilian Termin – Mandragora oraz Zosia Orłowska i Nina Różewska – Dziecko
Ich czworo to moja ulubiona sztuka, tak samo jak Ahaswer. A to głównie dlatego, że jest najwięcej przemyślana i najdłużej, a może dlatego, że krąg, w którym te drobne dramaty się dzieją, jest bardzo niewielki i bardzo codzienny. Jest to „krąg domowej lampy”. Czyż dlatego cierpienia, jakie się dzieją w tym właśnie kręgu, nie są bardziej nasze, bardziej ludzkie i bardziej bliskie? (…)
— Gabriela Zapolska