Zosia, nie Zofia, urodziła się w noc sylwestrową 2015/2016 w Warszawie. Pierwszej poważnej pasji szukała na zajęciach baletowych, w końskim siodle, kopiąc piłkę z chłopakami i trenując sztuczki magiczne. Znalazła ją w akrobatyce sportowej, którą trenuje do dzisiaj w Warszawskiej Akademii Gimnastyki AWF oraz w tworzeniu układów choreograficznych. Bratnia dusza Lottie Brooks i innych zadziornych bohaterek literackich. Wielka fanka – na równi z sushi – Pasztetów, do boju!, które w Komedii widziała wiele razy.
Słucha muzyki nie dla dzieci, ogląda niepokorne teledyski (to z nich czerpie choreograficzne inspiracje), nosi krótkie t-shirty. Od Sanah woli Julię Rocką, a od kolejnych zajęć dodatkowych wspólny czas z koleżankami i planszówki.
Teatr lubi za to, że nie da się go zmontować ani wyciąć wpadek.